Categories
Podstawy jazdy

Nauka jazdy tyłem

Każdy rolkarz aspirujący do miana zaawansowanego powinien nauczyć się jeździć tyłem. To umiejętność konieczna do nauki wielu trików w jeździe agresywnej, freeskate oraz slalomie. Tę lekcję poświęcimy właśnie jeździe tyłem, w jej bazowym wydaniu, czyli bez przejścia z jazdy przodem – o tym w oddzielnym materiale.

Jak zwykle, upewnijcie się, że macie dobrze zapięte rolki, bo to podstawa. Jeżeli nie czujecie się pewnie, lub jesteście mocno początkujący, załóżcie ochraniacze – choćby dla psychicznego komfortu, który pozwoli Wam uczyć się w spokoju. Do tego naturalnie, załóżcie kask .

Ok, jak to mawiają Brytyjczycy: „pomówmy o słoniu w pomieszczeniu”. Tak, instruktor I Love Rolki Kraków, Mateusz, widoczny na filmie, nie ma na głowie kasku. Wideo powstało 6 lat temu i od tamtej pory sporo się zmieniło – w ILR wprowadzono dla instruktorów obowiązek jazdy w kasku, a Mateusz też zmądrzał.

Skoro mamy to już wyjaśnione, przejdźmy do nauki. Pierwszy krok to przyjęcie prawidłowej postawy – kolana ugięte, plecy proste, sylwetka nieco pochylona do przodu, ręce wyciągnięte w przód, równolegle do podłoża. Palce u stóp, kolana i ramiona powinny być w jednej linii. To punkt wyjścia, a technik jazdy tyłem jest więcej, niż jedna.

Metoda 1.

Naukę najprostszej z technik rozpoczynamy na trawie. Stopy układamy w „jodełkę” tudzież odwróconą literę V – zbliżamy palce ku sobie, a pięty wypychamy na zewnątrz. W takiej pozycji powoli idziemy w tył. Środek ciężkości przenosimy rytmicznie z jednej nogi na drugą. Po opanowaniu tego ruchu przenosimy się na beton/asfalt i rytmicznie się odpychamy w ten sam sposób, cały czas pamiętając o tym, aby po każdym odepchnięciu powracać do pozycji odwróconej litery V. Im mocniej się odpychamy, tym szybciej pojedziemy.

Metoda 2.

Kolejnym sposobem jest metoda symetrycznych odepchnięć. Wychodzimy z pozycji odwróconej litery V i robimy „beczkę” – czyli prowadzimy obie rolki w tył po łukach, tak aby niemal zetknęły się piętami. Następnie powracamy płynnym ruchem do pozycji odwróconej litery V i znów robimy beczkę. Gdy wyczujemy rytm i zaczniemy robić płynne przejścia, zaczniemy w ten sposób nabierać prędkości.

Następny etap to ćwiczenie beczki na jedną nogę. Jadąc w tył, wykonujemy ruchy jak we wcześniejszych ćwiczeniu, ale jedynie jedną nogą, drugą pozostawiając nieruchomo. Trenujemy tę zdolność na obie nogi oddzielnie, a gdy opanujemy je, staramy się wykonywać ruchy nóg naprzemiennie, synchronicznie. Ciężar ciała przenosimy zawsze na nogę, która w danym momencie jest statyczna i nie wykonuje ruchu. Jeżeli chcecie zyskać na stabilności, możecie oprzeć dłonie na kolanach, co ułatwi naukę. Ostatni etap to zrezygnowanie z początkowej pozycji V – nogi prowadzimy równolegle do siebie, wykonując naprzemiennie płynne ruchy „beczki”.

Metoda 3.

Jako że Mateusz więcej czasu spędził jeżdżąc tyłem, niż przodem, opracował swój własny sposób. Pozwala on na naprawdę szybką jazdę, jednak jest to zaawansowana technika, której opanowanie nie jest proste. Dość powiedzieć, że sam Mateusz „szlifował” ją do ostatecznej formy kilka lat!

Warunkiem koniecznym jest dobre opanowanie jazdy metodą odepchnięć symetrycznych. Uginamy kolana mocniej, niż w poprzednich sposobach, ponieważ ułatwi to wykonywanie ruchów napędowych. Nogi ustawiamy w pozycji lekko rozwartych nożyc, równolegle do siebie. Z przodu waszego ciała (tzn. w kierunku, w którym jesteście zwróceniu brzuchem podczas jazdy tyłem) powinna znajdować się Wasz noga dominująca, na której opieramy ciężar ciała.

Wykonujemy proste ćwiczenie – staramy się jak najdłużej jechać tyłem na jednej nodze (tej, na której opieramy ciężar ciała, naturalnie), drugą utrzymując uniesioną. Jadąc na lewej nodze, patrzymy się przez prawe ramię. Jadąc na prawej, przez lewe. Miednica oraz barki muszą być ustawione równolegle do siebie.

Ruch, który wykonujemy w celu rozpędzenia się, wymaga opanowania przekładanki tyłem oraz skręcania tyłem. Rozpędzamy się jadąc do tyłu i przekręcamy ciało tak, jak opisane jest to powyżej. Ciężar ciała przenosimy na nogę, która jest pod nami, jedziemy nią robiąc beczkę, przechylamy się w stronę, w którą chcemy skręcać, a drugą nogą wykonujemy ruch przypominający zamiatanie asfaltu. Nie odrywamy nogi, na której spoczywa ciężar naszego ciała. Przy każdym odepchnięciu należy ugiąć kolano tej nogi. W ten sposób się rozpędzamy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.